Mowa Dla Biznesu

Jak mnie słyszą, tak mnie piszą, czyli jak głos buduje wizerunek

(czas czytania: 6 min)

Czy można zgodzić się ze stwierdzeniem, że głos buduje wizerunek? Czy można zgodzić się z tym, że na podstawie brzmienia głosu oceniają mnie inni? Co można wyczytać na podstawie głosu?

Na podstawie ludzkiego głosu jesteś w stanie określić, z jaką osobą rozmawiasz. Płeć, przybliżony wiek, słyszysz, czy osoba jest zdrowa, czy przeziębiona, w jakim jest nastroju. Oceniasz jej osobowość, słyszysz, czy jest osobą zdecydowaną, konkretną, dominującą. Oceniają nas ludzie i oceniają nas maszyny. Pisząc odpowiednie algorytmy, nauczyliśmy maszyny rozumienia ludzkich emocji, oceniania naszego stanu zdrowia, a także sprawdzania lojalności wobec pracodawcy. Jak zatem radzić sobie z głosem, aby i ludzie, i maszyny miały o nas jak najlepsze zdanie?

CO TWÓJ GŁOS MÓWI O TOBIE?

Wyobraź sobie, że budujesz stronę internetową dla firmy X. Osoba, z którą omawiasz szczegóły, jest na wakacjach, zostajesz przekierowany do kogoś, kto ją zastępuje. Odzywa się osoba i słyszysz głos.
Na ogół wiesz, czy rozmawiasz z kobietą, czy mężczyzną, w przybliżeniu możesz określić wiek. Słyszysz, czy osoba jest zdrowa, czy przeziębiona, w jakim jest nastroju. Oceniasz jej osobowość, słyszysz, czy jest osobą zdecydowaną, konkretną, dominującą, czy uległą. Słyszysz, czy z entuzjazmem podchodzi do twojego projektu, czy tylko musi zastąpić kolegę z pracy. Oceniasz jej zaangażowanie w rozmowę, motywację. I już wiesz, czy kontynuujesz dyskusję, czy czekasz na koniec urlopu. Tak my oceniamy, ale także i nas tak oceniają. Oceniają cię, gdy prowadzisz prezentację, rozmowę czy jak słuchają twojego podcastu.

Cechy dźwięku

Jest taki film, gdzie mężczyzna zakochuje się w AI. Głosu użycza Scarlett Johansson, aktorka, która ma równie atrakcyjny wygląd, jak i głos. Czy jeśli głos brzmiałby szorstko i piskliwie, to główny bohater też by tak oszalał na jej punkcie? Jej, bo mowa o filmie „Ona”. Jakie cechy dźwięku przypisywane są atrakcyjnemu głosowi? A jakie cechy głosu sprawiają, że jesteś postrzegany/postrzegana zarówno przez ludzi, jak i przez maszyny za osobę pewną siebie, wiarygodną i lojalną? Ludzki głos, tak jak dźwięk każdego instrumentu, posiada cztery cechy: wysokość (czyli wysoko i nisko), głośność (czyli głośno i cicho), tempo (czyli szybko i wolno) oraz barwę (czyli głos chropowaty, niski, aksamitny, piszczący itp.). A co na to ludzkie i maszynowe ucho?

Wysokość i wizerunek

Przyjrzymy się wysokości. Wyobraź sobie, że w upalne popołudnie, wygrzewając się na słońcu, jakiś żartowniś nagle oblewa cię zimną wodą. Załóżmy, że słowa, które wypowiadasz, brzmią: „Oszalałeś?!”. Twój głos nie będzie aksamitny i niski, a raczej wysoki i piskliwy. Twój głos wysyła komunikat, że jesteś zdenerwowany.

Wysokie głosy kojarzą się z nerwowością, zwłaszcza jeżeli połączymy to z szybkim tempem mówienia, kojarzą się również z niepewnością i mniejszą wiarygodnością.

Wysokie głosy przeważnie irytują słuchaczy, natomiast niskie budzą zainteresowanie i zaufanie.

To osoby o niskich głosach najczęściej stają się liderami w grupie. Wiedząc o tym, Margaret Thatcher, była premier Wielkiej Brytanii, aby brzmieć jak Żelazna Dama, celowo obniżała głos, gdyż na początku kariery zarzucano jej, że brzmi jak gospodyni domowa.

Miałam kiedyś klienta, naprawdę rosły mężczyzna, którego problemem było, jak sam to nazwał, „kogucikowanie”, czyli mówienie wysokim głosem, który dodatkowo wyjątkowo kłócił się z budową jego ciała. Na spotkaniach biznesowych nie był traktowany poważnie. W związku z tym, że szefowie traktowali go jako osobę mniej dojrzałą, szanse na awans też miał marne. Problem dotyczył także spotkań towarzyskich. Zdając sobie sprawę z sytuacji, denerwował się, co powodowało jeszcze większe ściśnięcie gardła, co z kolei jeszcze bardziej podwyższało głos.

Zaciśnięte gardło mojego klienta było wynikiem długotrwałego stresu i coraz rzadszym udzielaniem się w dyskusjach. Rozpoczęło się błędne koło.

Przerwaliśmy je, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, odwołując się do pamięci ciała i głosu (tak, tak, głos też ma pamięć). Wspólna praca naprawdę warta była efektu: niskiego i pełnego brzmienia.

Dwie z podanych cech dźwięku słyszymy tak samo jak nasi odbiorcy.

Wysokość swojego głosu słyszymy tak samo jak nasi słuchacze, jesteśmy w stanie określić, czy mówimy nisko, czy wysoko. Kolejną cechą, którą jesteśmy w stanie określić równie dobrze jak nasze audytorium, jest tempo mówienia. Słyszymy, czy mówimy wolno, czy szybko.

Czy tempo też buduje wizerunek?

Na ogół przyspieszamy w momencie wzrostu adrenaliny. Jak zresztą większość działań, które pod jej wpływem podejmujemy. Adrenalina jest hormonem uwalnianym podczas stresu. Szybkie tempo mówienia będzie rysowało naszą osobę w oczach odbiorcy jako osobnika nerwowego, czasem chaotycznego i niepewnego. Szybkie mówienie często zdarza się osobom, które nie lubią wystąpień publicznych, szybko mówią, co mają powiedzieć, i hyc ze sceny. W szybkim tempie trudniej jest także o utrzymanie wyrazistości mowy, narażamy się więc na odebranie naszej osoby jako niedbałej. Trudno słuchaczom dotrzymać kroku prelegentowi biegnącemu przez swoje
wystąpienie, a to powoduje szybką utratę uwagi odbiorcy.

A co z wolnym mówieniem? To druga strona tej samej monety.
Zbyt wolne mówienie potrafi równie skutecznie wyłączyć uwagę słuchacza jak zbyt szybkie. Co mówi o nas wolne mówienie?

Jeśli powolnej mowie towarzyszy brak dynamiki mowy, to widzą cię jako nudziarza, osobę pozbawioną energii, a czasem motywacji. Jeżeli natomiast do powolnego mówienia dodamy przesadnie wyrazistą
mowę, nasi słuchacze poczują, że traktujemy ich niepoważnie. Zbyt wolne tempo mówienia sprawia także, że słuchacze się niecierpliwią i spoglądają na zegarek, wyczekując końca twojego przemówienia.

Znudzeni i zniecierpliwieni słuchacze to kiepskie audytorium.


Głośność głosu

Cechą dźwięku, którą słyszysz inaczej niż twoi słuchacze, jest głośność. Na ogół słyszymy siebie głośniej.
Ciche mówienie buduje w oczach słuchacza twój wizerunek jako osoby nieśmiałej, niepewnej, uległej i słabej. Ze względu na trudności komunikacyjne, osoby, które mówią zbyt cicho, bywają ignorowane
przez grupę. Przyczynami cichego mówienia mogą być na przykład: zbyt rzadkie używanie głosu, zwłaszcza w relacji klawiatura-człowiek, kultura open space, gdzie raczej mówimy ciszej niż głośniej, brak możliwości ekspresji i tłumienie emocji.

Pamiętasz, kiedy ostatni raz naprawdę krzyczałaś/ eś?

Rzadziej zdarzają się osoby, które mówią zbyt głośno, choć spotykam czasem takie przypadki. Na przykład
Ola, którą wszyscy uciszali. Sprawiała wrażenie osoby aroganckiej i zbyt pewnej siebie, chcącej dominować nad otoczeniem. Przyczyną jej głośnej mowy była niedosłysząca babcia mieszkająca z jej rodziną pod jednym dachem. W tym domu po prostu mówiło się głośno. Dziewczyna dorastając, nauczyła się głośnego mówienia od swojej
matki, poprzez kopiowanie jej sposobu rozmowy z babcią.

Barwa głosu

Ostania cecha dźwięku to ta, którą możesz obwiniać za to, że nie lubisz swojego głosu na nagraniu. (więcej tutaj) Znasz to uczucie, kiedy odsłuchujesz się i brzmisz jak nie ty? To barwa. Cecha, która trochę łączy wszystkie poprzednie. Głos może
brzmieć jasno i ciepło, wówczas postrzegani jesteśmy jako osoby otwarte i przyjacielskie. Głos szorstki i zimny będzie rysował nas jako ludzi z dystansem, którzy nie mają ochoty na interakcje i są nastawione zadaniowo. Aksamitny głos będzie brzmiał uwodzicielsko, a miękkim i delikatnym posłużymy się, prosząc o więcej niż wypada.

Barwa to także radość, smutek, gniew, czyli coś, co zdradza twój stan emocjonalny. Na ogół słyszysz siebie barwniej niż twoi odbiorcy, dlatego często to właśnie barwa rozczarowuje cię najmocniej. Niepotrzebnie, bo to kwestia osłuchania, przyzwyczajenia i fizyki (najprościej: dźwięk rozchodzi się inaczej w powietrzu, a inaczej w organizmie).

A jak twój głos traktują algorytmy? Niestety, zero-jedynkowo.
Głos wysoki może świadczyć o tym, że kłamiesz, głos niski jest wiarygodny. Szybkie tempo świadczy o nerwowości, wolny traktowany jest przyjaźniej.

Głos to twój wizerunek. Analizuje go ludzkie ucho, które tej samej umiejętności uczy maszyny. Korzystając z uczenia maszynowego, analiza ludzkiego głosu jest i będzie stosowana coraz powszechniej w różnych dziedzinach życia, np. w medycynie, HR, call centers.

W psychiatrii AI wykorzystywana jest do badania problemów psychicznych. Na podstawie wypowiadanych zwrotów określane jest, która grupa mięśni twarzy jest aktywna, lub nie, podczas wypowiadanych słów. Brak aktywności wskazanej grupy mięśni wskazuje na istnienie problemów umysłowych.

Widzę zastosowanie analizy głosu w medycynie, w rozpoznawaniu chorób (np. bardzo wczesne stadium Parkinsona), jednak korzystanie z analizy głosu, w działach HR, przy procesie rekrutacji, nasuwa mi już pewne wątpliwości. Dlaczego?

Z ponad 200 studentami przeprowadziliśmy małe doświadczenie. Korzystając z aplikacji rozpoznającej ludzkie emocje, umiejętnie posługując się głosem w obrębie wspomnianych 4 cech dźwięku, udało nam się sterować otrzymanymi wynikami. Wyuczony głos może więc trochę oszukać algorytm, a także ludzkie ucho, zwłaszcza to, które nie zna cię na wskroś, bo tu będziesz mieć trudniej.

WNIOSEK JEST JEDEN – WARTO MIEĆ DOBRY GŁOS

Dobre wieści są takie, że głos można wytrenować, mięśnie zmobilizować i zacząć brzmieć, jak chcesz. Możesz pokazać publiczności, że jesteś pewny siebie i przekonać ich do twoich pomysłów. Dobre brzmienie głosu wpisze się w algorytm, który oceni cię jako osobę godną zaufania.
Brzmienie twojego głosu przekaże o tobie szereg informacji słuchaczom i narysuje twój obraz w ich umysłach. Od ciebie zależy, jaki.

Po kilku zdaniach, które do nich wypowiesz, zanim jeszcze skończysz swoją wypowiedź, będą wiedzieli, czy warto słuchać cię dalej, czy poczekać na urlop.

Artykuł ukazał się w Magazynie Programista


Strony internetowe: fondo.pl
linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram